„FD”: Niewygodnie jest chodzić w kontuszu

23 lipca 2016, „wBialenii”

Odpowiedź na „Lepszy skansen niż postmikronacja”

Zaletą ludzi doświadczonych w danym zagadnieniu powinna być wiedza i zdrowy rozsądek. Powinni zwracać uwagę na pozytywne i negatywne aspekty, które pojawiają się w wyniku uchwalonej decyzji. Często jest jednak tak, że jeśli ktoś w młodości nauczy się postępować zgodnie w pewnymi regułami, które źle i błędnie interpretuje, to na starość będzie brnął w tym błędzie. Panu Piotrowi Kościńskiemu, obywatelowi i królowi Hasselandu, nie odmawiam wiedzy i doświadczenia, natomiast wydaje się, że mimo upływu lat dalej popełnia ten sam błąd, o którym przed chwilą wspomniałem. Takie ogólne stwierdzenie mogłoby wystarczyć na wyjaśnienie tego fenomenu, jednak wolę drążyć dalej w tym temacie.

Dowody na potwierdzenie takiej tezy możemy znaleźć choćby w ostatnich tekstach Gazety Hasselandzkiej, która ostatnio stała się miejscem dla odpowiedzi pana Piotra na różne spekulacje, które na jego temat pojawiają się w mikroświecie. W jedynym z ostatnich tekstów stwierdza, że skansen jest lepszy od postmikronacji. O ile skansen w wykonaniu Hasselandu jest łatwy do wychwycenia, tak ciężko znaleźć mi mikronację, która funkcjonowanie według definicji postmikronacji. Nie ma takiego kraju, w którym liczba „rdzennych” obywateli nie przekroczyłaby połowy liczby ludności. Fenomen otwarcia się mieszkańców mikroświata na inne kraje został spłycony do obrażania w dość osobliwy sposób oraz do walki politycznej. Według autora, aby być przystosowanym do działania w takim tworze, trzeba zmienić awatar, trochę poprzeklinać i rozwalać jakąś mikronację od środka (jako przykład podany jest Dreamland). Co ciekawsze, sam autor definicji postmikronacji chciałby współpracować z krajami, w którym doszło do tego typu „wypadku przy pracy”.

Takie podejście do sprawy musi wynikać z tego, o czym wspomniałem wcześniej. To tak, jakby dziś próbować chodzić w kontuszu i strzelać z muszkietu. Wystarczyłoby trochę autorefleksji i zastanowienia. By próbować zmienić świat nie można próbować wytłuc wszystkich tych, którzy nie pasują do starych zasad (albo ich ignorować), tylko próbować się dostosować. Oczywiście nie w tak ignorancki sposób, wystarczy przeanalizowanie swoich poglądów i próba dostosowania ich do sytuacji panującej dziś. Pan Piotr woli jednak zajmować się gatunkiem wymarłym w dzisiejszym v-świecie. Niech już będzie i tak. W takich sytuacjach klasyk zwykł mawiać – ciszej nad tą trumną!

RDH

Reklamy

One thought on “„FD”: Niewygodnie jest chodzić w kontuszu

  1. Pawełek Zet pisze:

    Jako posiadacz kompromitujących dokumentów na temat Piotrusia Kościńskiego, to muszą Państwo wiedzieć, iż Piotruś K. uwielbia traktować swoich przeciwników jako pewnego rodzaju niebyt, a podpowiedział mu jak to robić pewien warszawski psychiatra, który współpracuje także z mniej bądź bardziej znanymi osobistościami ze sfery dziennikarstwa i polityki.

    Ignorancja i zamazywanie tejże ignorancji wtedy, gdy widzi się dla siebie zysk, to pewnego rodzaju klucz w pojmowaniu polityki mikronacyjnej, ale także i realnej. Niestety, owa doktryna polityczna bazuje na najstraszliwszych czasach XX i XXI wieku, co wskazuje na niebyt i tak zwane zagazowanie zasadami płynącymi z umysłów bardzo toksycznych, które obecnie dorwały się do stanowisk decyzyjnych już w każdej mikronacji i w specyficzny dla siebie sposób doprowadzają każdy twór mikronacyjny do zaplanowanego zaorania pola, na którym się bawią. Kopią rowy godne zasadzenia siebie i wyhodowania z siebie tak krnąbrnej roślinności o charakterze trującym i zabójczym, że jedyne, co można zrobić, to po prostu się do nich nie zbliżać, bo jeżeli się do nich zbliży ktoś, to oni potraktują swe ofiary substancją trującą, która może spowodować paraliż jednostek i im się nieprzeciwstawiających, co umożliwi tym toksycznym i zabójczym chwastom łatwiejszą konsumpcję organizmu wchodzącego do ich środowiska.

    To jest typowy łańcuch pokarmowy, gdzie silniejsi pożerają słabszych, który bazuje na polityce większościowych drapieżników, które są niekarmione od bardzo wielu lat, czego główną przyczyną jest wiara w pokraczną i totalnie debilną politykę, której skutkiem jest nicość i wyższość warstwy drapieżnej układającej się w odchyły stadne oparte na panice i strachu przed niebytem przez nich stworzonym.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s