„FD”: Co zrobić, by wszystko zmienić?

Tekst nieopublikowany

W wielu moich tekstach wieszczę mało pozytywne wizje tego, co za kilka miesięcy (albo w najlepszym wypadku za ponad rok…) może stać się z mikroświatem. Wielu się z nimi się nie zgadza, jednak ja myślę, że to tylko ostatnie szmery tych, którzy też widzą, że wiele dobrego z mikroświata już nie da się zrobić. Nie można jednak próbować „zniechęcić wszystkich do mobilizacji” poprzez takie „pesymistyczne, nierealne wizje”, dlatego postaram się w krótkich, żołnierskich słowach poszukać szans dla mikroświata na nadchodzące dni ostatnie. Co należałoby zmienić, co może dać v-światowi większą popularność, co zmieni w sposób zdecydowany los mikroświata?

Po pierwsze – reklama. Nie reklama definiowana jako wrzucanie opisu kraju na przypadkowo spotkane fora, w których zbiera się więcej niż 100 osób, tylko po prostu reklama łatwiejsza w przekazie dla dzisiejszego internauty. Reklama łatwo panosząca się po Internecie, która przyciąga krótką formą tekstową, dobrą formą graficzną, może być lekko humorystyczna. Ważne jest, aby pojawiały się w niej zwroty charakterystyczne dla dzisiejszego użytkownika sieci. Przykładów nie będę podawał, bo i one zaczynają stopniowo wsiąkać w języki każdego, pojedynczego mieszkańca mikroświata.

Po drugie – popularyzacja w mediach społecznościowych. Obecnie podejście mikroświata do mediów społecznościowych jest równe temu, jakie mogą mieć dawno zapomniane plemiona afrykańskie. Często nawet niektóre państwa nawet nie ograniczają się do założenia konta na Facebooku/Twitterze, choć to i tak jest niewielki zakres działania, jakie można podjąć, aby stać się jeszcze bardziej popularnym. Bez otwarcia się na media społecznościowe nie ma szans na duży przypływ nowych ludzi do mikroświata. Bez tego reklamy w nowej (starej zresztą też) formule też nie pomogą w zebraniu takich owoców, jakie można byłoby zebrać dzięki aktywności na takich platformach. Przy czym aktywność taka też nie może się ograniczać do jednego krótkiego komunikatu raz na tydzień czy miesiąc. Jeśli jednak chcemy myśleć o dalszy zabawie w wirtualne państwa, to bez tego nie ma co nawet zaczynać takich rozważań.

Po trzecie – zmiana formuły. Przede wszystkim całość rozchodziłaby się o odejście do klasycznego schematu strona-forum-dodatki. O pójście krok dalej. Przydałoby się utworzenie specjalnej platformy ze wszystkimi krajami, w której generowałaby się nasza faktycznie wirtualna postać. Mogłoby to przybrać w pewnych aspektach formę gry, ale nadal nie byłaby to gra, ani nie byłaby to już klasyczna gra forumowa. Byłoby sporo miejsca nadal dla odrębności wszystkich mikronacji, platforma bardzo ogólnie zrzeszałaby wszystko w jedno. Dzięki temu internauta, który mógłby zajrzeć do takiego, odmienionego mikroświata, nie byłby już „przytłoczony” masą zbędnych informacji czy też różnych integrujących frazesów. Jako, że taki mikroświat byłby już praktycznie prawie grą, to musiałby też dobrze wyglądać od strony graficznej, a zakres możliwości samorealizowania się w takiej zabawie musiałby być spory.

Każdy z tych elementów potrzebuje dużego nakładu pracy i dużej ilości rąk do wykonywania jej. Bez poświęcenia nie ma co się nawet przykładać do obecnego współdziałania w v-świecie. Coś jednak trzeba zrobić, jeśli chce się jeszcze dobrych kilka lat działać tutaj. A to tylko kilka możliwości, które mogą pomóc, bo jest ich znacznie więcej, tylko ich jeszcze nie dostrzegamy…

rdh

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s