„WzR”: Na kłopoty, monarchia!

27 czerwca 2016, „The Politique”

Od jakiegoś czasu możemy być pewni, że otaczająca nas rzeczywistość (nie tylko wirtualna) potrafi wypedzić pewne sugestie oraz oczekiwania. Dzisiejsza sytuacja Trizondalu wydaje się idealna do porównania z człowiekiem, który już za kilka minut będzie poważnie operowany. Operacja ta może przynieść pożądane efekty w postaci przywrócenia prawidłowego funkcjonowania, ale gdy lekarz z asystentami się pomyli, to może dojść do zgonu. Podobnie jest z podupadłą mikronacją, przed którą stoi wizja dalszego funkcjonowania w v-świecie tylko wtedy, gdy zostaną przeprowadzone jakieś poważne zmiany. Dalsza ignorancja lub zaklinanie rzeczywistości nic nie da. Trzeba spróbować wziąć się w garść i zdecydować, co dzisiaj państwu może pomóc. Oczywiście przyniesie to albo aktywność na wysokim poziomie albo bolesną, choć krótkotrwałą agonię, a pokrótce zniknięcie z powierzchni Internetu.

Bo dzisiaj tak naprawdę Trizondal nie tyle wygląda na mocno podupadłą mikronację, co nią rzeczywiście jest. Sytuacja jednak nie wydaje się dramatyczna, gdyż jest kilkuosobowa grupa mieszkańców chętnych do działania. Niedawno pojawiły się również plany do zrealizowania w ciągu najbliższych miesięcy. Ale co dalej? Przez kilka miesięcy dzięki byciu „na językach v-świata” można budować aktywną mikronację, tylko że potem następuje bolesny powrót do rzeczywistości. Idealna Równowaga zdaje się być coraz bardziej zachwiana, dlatego Wytrącony proponuje takie, a nie inne działania naprawcze.

Przede wszystkim zmiana ustroju – obstrukcja wyborcza, z jaką mamy do czynienia w Trizondalu trwa już tak długo, że jestem przekonany, iż większość obywateli zapomniała, na czym polega procedura wyborcza. Prezydent, który powinien stanowić o stabilności kraju, z rzadka pojawia się na forum i nie za często pisuje w różnych tematach. Nie ma się co temu dziwić, jego kadencja trwa już ta długo, że ciężko byłoby znaleźć datę jego powołania. Władza sądownicza praktycznie nie istnieje, władza wykonawcza właściwie też do nikogo nie należy. Dlatego osobiście proponuję powrót do modelu monarchicznego z wybieralnym, choć niewielkim parlamentem. Dzięki temu jasne byłoby chociaż rozłożenie kompetencji, a weryfikacja owoców pracy ludzi zasiadających w parlamencie wreszcie musiałaby dokonywać się cyklicznie. Wszystko stałoby się bardziej przejrzyste, a ewentualna zmiana monarchy odbywałaby się bezzwłocznie.

Zmiany systemowe to dopiero początek, gdyż Trizondal potrzebuje zmiany i odświeżenia w praktycznie każdym elemencie życia codziennego kraju. Konieczne jest nowe zdefiniowanie celów polityki zagranicznej, palącą kwestią jest również ponowne pobudzenie regionów do życia, gdyż właściwie dzisiaj z czterech regionów Trizondalu tylko Dalmencja wykazuje resztki aktywności. Jeśli chcemy jakkolwiek ujarzmić państwowego potwora, to tylko poprzez aktywne współdziałanie obywateli. Jeśli tego nie będzie, to wystarczy tydzień i przyjdzie odpowiednia osoba, która zamknie to wszystko. Bo przecież nic nie trwa wiecznie…

rdh

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s