„Filozofia Dębiarza”: Ignorancja jest błogosławieństwem

11 maja 2016, „wBialenii”

Niby każdy dzień wygląda bardzo podobnie, jednak czasami w tym jednym, jedynym dniu mogą wydarzyć się bardzo nieprzyjemne historie. Często nie zdajemy sobie sprawy, że sytuacja wygląda tak źle, bo po prostu staramy się odizolować od tych problemów, skupiających się na najbliżej nam dostępnych przyjemnościach lub pracach do wykonania. Nie oznacza to jednak przyzwolenia na brak reakcji w przypadku, gdy z dnia na dzień mikronacje padają nam pod płotami jedna po drugiej. Na szczęście nie wygląda to jeszcze tak tragicznie, ale przygotowania do tego wielkiego wydarzenia ruszyły pełną parą.

V-Mundial V-Mundialem, narracja narracją, ale ostatnio rzeczywiście mamy do czynienia z mikronacjami, które starają się często po raz ostatni uczulić na narastający problem wyludniania się polskiego mikroświata. Przykładów można mnożyć coraz więcej, weźmy taki pierwszy z brzegu – Niderlandy. Państwo, które w ostatnim miesiącu potrafiło napisać z 15 postów na swoim forum, dzisiaj jest trupem. Potwierdza to głosem swoich władców – mówi o tym wydany 7 maja Dekret Finalizacyjny o „zawieszeniu działalności Niderlandów”. My jednak możemy domyśleć się, że to na zawieszeniu może się nie skończyć, i co najwyżej państwo wróci jako kolejne martwe miejsce podbite przez gimnazjalnych żartownisiów na jakimś serwerze w stylu, dajmy na to fora.pl. Włodarze mówią w nim m.in. o nieznalezieniu antidotum na zaistniałą sytuację. „Przez ostatnie miesiące ród panujący był podporą, która utrzymywała przy życiu owe dzieło. Nie możemy robić tego wiecznie, podczas gdy inni obywatele jedynie stali z boku i przypatrywali się, co się dzieje.” Te słowa nie dziwią, gdy przypomnimy ostatnią aktywność zanotowaną na forum – było to przedstawienie koncertu Beethovena, jeden post w temacie powitalnym oraz jeden post typowy dla „off-topic”. Dotychczasowy los Niderlandów to idealny dowód na to, że to obywatele stanowią o sile kraju, nie władza. Nie szukałbym jednak winy tylko w obywatelach, ale idźmy dalej.

Tego samego dnia blisko śmierci znalazł się Skarland, państwo o wspaniałej historii i intrygującym klimacie. Kraj, który wraz ze swoimi obywatelami obchodził kilka tygodni temu 8. rocznicę założenia państwa, mierzy się obecnie z „dyskusją o swojej przyszłości”. Niestety, jak to często bywa w przypadku takich dyskusji, do konkretów jeszcze nie doszło, mimo tego, że rozmowy trwają od miesiąca. Między innymi dlatego 7 maja Norbert I Catalan zaproponował rozwiązanie Imperium Skarlandu. To spotkało się z krytyką dwóch pozostałych, wciąż aktywnych obywateli, którzy dalej przeciągają dyskusję w nieskończoność. Pomimo tego, że król mówi o żarcie, to czy jest tutaj o czym żartować? Argumenty padające za tym rozwiązaniem były dość podobne do tych w przypadku Niderlandów. Dyskusja jednak zaczyna ostatnio przynosić owoce – mówi się o zaostrzeniu przepisów dotyczących obywatelstw, a także o zaprezentowaniu nowego systemu bankowego. Tutaj też nie szukałbym winy całkowitej w obywatelach Skarlandu, ale to jeszcze nie koniec.

Tego feralnego dnia podobny apel wystosowano w Surmenii piórem Orjona apo Thorna-Surmy. Pisze w nim o widocznie słabnącym poziomie aktywności w kraju. Pewien problem stanowi również wąska grupa obywateli, jednak stara się szukać rozwiązań dla zaistniałej sytuacji i wysuwa propozycje. „Sądzę, że dla dobra kraju możemy podjąć tylko 2 wyjścia: albo wprowadzić stan wyjątkowy i próbować zachęcać nowych do osiedlenia się w Surmenii (mam teoretycznie 1 chętną osobę) albo zamykamy ten interes, a wszystkie dane udostępnić w formie archiwalnej.” A więc i w Surmenii wszystko mogłoby teoretycznie rozwiązać się na dniach. Na szczęście obywatele mają tam pewien szacunek do siebie i starają się wyjść jak najlepiej z tego kryzysu. Być może i jest on skutkiem innych wydarzeń, niż w przypadku dwóch wcześniejszych krajów, jednak to nic nie zmienia. 7 maja mieliśmy niemiłą okazję zapoznać się z propozycją rozwiązania trzech mikronacji naraz.

Najciekawsze w tej sytuacji jest to, jak na to zareagował mikroświat? Niegdyś tak silnie zintegrowana siatka państw powinna co najmniej podnieść na duchu oraz coś zaproponować. Dzisiaj jednak mamy do czynienia z totalna ignorancją mikroświatowych elit oraz poszerzający się izolacjonizm w takim stopniu, o którym jeszcze polski v-świat nie słyszał. Brak udzielonej pomocy to już chyba ostateczny dowód na to, że nadchodzi nowe, w którym najsilniejsi walczą o przetrwanie kosztem słabszych mikronacji, często zdecydowanie lepszych pod względem klimatu lub możliwości poprowadzenia swojej wirtualnej kariery. I to wszystko dzieje się, gdy dalej organizujemy międzynarodowe konkursy i dziwimy się, że aktywność spada. Brak reakcji jest najgorszą reakcją, ale jeśli takiego mikroświata oczekujemy i na taki liczymy, a chyba tak jest, gdy popatrzymy jeszcze raz na stopień reakcji na wyżej wspomniane akty błagalne, to ja wszystkim chciałem życzyć równie wspaniałego upadku. Oby tak dalej…

RDH

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s